
Fotografia szkolna bez arkusza pełnego linków
Fotografujesz szkołę z 30 klasami? Artilio tworzy osobny link dla każdej klasy w jednym kroku. Bez arkusza, bez kopiuj-wklej, bez paniki "który link do której klasy".
Fotografia szkolna ma wyzwanie, którego nie mają inne sesje: musisz dostarczyć właściwe zdjęcia właściwym rodzinom, a tych rodzin w jednej szkole są dziesiątki i każda to osobny klient. W Artilio robisz to bez arkusza pełnego linków.
Jak to zwykle wygląda
Większość fotografów szkolnych ogarnia dostawę arkuszem: kolumna na klasę, kolumna na link, kolumna "czy wysłane", kolumna "czy rodzice odebrali". Potem jeden rodzic prosi o nowy link, bo stary wygasł, więc poprawiasz wiersz. Potem to samo robi pięciu kolejnych. I przez tydzień odpisujesz na maile o linkach, choć nie zrobiłeś ani jednego nowego zdjęcia.
Jak to działa w Artilio
Zakładasz jedną galerię na szkołę albo rocznik. Rozdziały to klasy: 1A, 1B, 2A i tak dalej. Potem jednym ruchem generujesz osobny link do każdego rozdziału, a każdy link widzi tylko swoją klasę.
Możesz to zlecić asystentowi AI:
"Dla galerii SP nr 5 wygeneruj osobny tajny link dla każdej klasy. Każdy link ma pokazywać tylko swój rozdział."
Asystent tworzy po jednym linku na rozdział, ustawia każdy tak, by widział tylko swoją klasę, i oddaje gotową tabelę do wklejenia w mailu do koordynatora szkoły.
Co dzieje się po wysłaniu linków
Rodzic otwiera link w przeglądarce, bez konta i bez aplikacji. Widzi zdjęcia swojego dziecka i tylko je, nie ma jak przypadkiem trafić na inną klasę. Jeśli włączysz pobieranie, ściąga pliki prosto ze swojego widoku.
Gdy link do jakiejś klasy wygaśnie albo się zgubi, generujesz nowy tylko dla tego rozdziału i wysyłasz go tej jednej klasie. Pozostałe linki działają jak działały.
Sprzedaż odbitek osobno dla każdej klasy
Jeśli sprzedajesz odbitki szkolne, każdy link ma własne ustawienia sklepu: produkty, ceny, terminy. Możesz dać jeden cennik na całą szkołę albo różnicować klasa po klasie.
Z chaosu w system
Fotografowie, którzy regularnie robią szkoły, mówią nam to samo: ciężka jest nie sesja, tylko papierologia wokół niej. Sama sesja idzie szybko. Linki, maile do rodziców, "który link poszedł do której klasy", to tu ucieka czas.
Artilio nie zmienia tego, czym jest fotografia szkolna. Po prostu zdejmuje z niej tę część, która była czystą mordęgą.